17.07.2018
Ostatnie artykuły
Plener Fotoklubu Pod...
Autofocus - ustaw po...
Pomiar światła
Balans bieli
Nota o prawach autor...
Nawigacja
Strona główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Galeria zdjęć
Szukaj
Nota o prawach autorskich

O mnie...
Sprzęt
Poradnik
Zrób to sam
Testy
Ciekawostki
Publicystyka
Humor

Festyn na bialskim lotnisku
29 września przy pięknej pogodzie Fundacje "Polskie Orły" oraz "Legendy Lotnictwa" zorganizowały na bialskim lotnisku festyn lotniczy. Można było podziwiać samoloty będące w użytkowaniu Fundacji (TS 11 Iskra, SB LIM) jak i zabytkowego Messerschmitta ME 109. Były też inne samoloty i śmigłowce. Festynowi towarzyszył również pokaz motocykli, sprzętu strażackiego i wiele innych atrakcji.
Swój fotoreportaż podzieliłem na dwie części. Pierwsza to fotografie wykonane obiektywem standardowym, a druga to fotografie wykonane przy pomocy teleobiektywu i rybiego oka. Obejrzeć je można klikając w odpowiedni banerek poniżej.
Zapraszam.

Smoczki
Dzięki zaproszeniu Ewy i Zbyszka miałem okazję "polować" na sympatyczne gadzinki żyjące na ogródku działkowym. Ponieważ bardzo łatwo je wypłoszyć nie było to zadanie łatwe. Po dwóch godzinach polowania udało się wybrać kilkanaście fotografii, które można obejrzeć klikając w obrazek poniżej.
Zapraszam.

Plener w Nowosiółkach
23 sierpnia na zaproszenie Roberta Wakulskiego miałem możliwość fotografowania czapli białych i siwych. Pojechaliśmy do Nowosiółek gdzie Robert pokazał mi fajne "miejscówki" z których można było wykonać trochę zdjęć pięknych ptaków.
Na czaplach się oczywiście nie skończyło. Były inne ptaki, a także trochę motylków, ważek i innych robaczków.
Efekty tego polowania można obejrzeć klikając w obrazek poniżej.

Kropelkowe szaleństwo
Ten, co wymyślił powiedzenie, że człowiekowi na starość trochę odbija, chyba miał rację... Bo jak inaczej można nazwać to, za co wziąłem się pewnego sierpniowego weekendu? Ale może po kolei...
Czasem lubię sobie pooglądać fotografie ludzi podobnie zakręconych na puncie fotografii jak ja. Natrafiłem na fajnie wyglądające zdjęcia kropel spadających do wody. Zaczęło się szperanie po przepastnych zasobach Internetu i zgłębianie tematu. Po kilku wieczorach czytania i oglądania postanowiłem spróbować.
Wynegocjowałem z domownikami dostęp exclusive do łazienki, gdzie urządziłem (koń by się uśmiał) STUDIO!. Wyposażyłem je w następujący sprzęt: lejek plastikowy z zaklejonym folią "dzióbkiem" służący jako dozownik kropli, stojak do zawieszenia lejka, pokrywkę od miski żaroodpornej jako pojemnik na kapiącą wodę, kilka kolorowych kartek papieru jako tła, lampę błyskową z radiowyzwalaczem, aparat z makroobiektywem i wężykiem do wyzwalania migawki i kilka kolorowych plastikowych nakładek na lampę.
No i się zaczęło... Ustawiłem ostrość ręcznie w miejsce spadania kropli i przez następną godzinę usiłowałem trafić na moment, gdy kropla spadając dociera do w mojej "studyjnej" pokrywki od żaroodpornego naczynia... Myślicie, że to łatwe?
Otrzymałem kilka rad (za które bardzo dziękuję) od Mariusza Broszkiewicza, który podobny szał kropelkowy przeżywał na własnym organizmie. Poradził mi, że by zrobić laserowy wyzwalacz migawki. Wychodząc jednak z założenia, że prawdziwi macho nie używają laserów - próbowałem dalej. Przy odrobinie wprawy udawało mi się trafić ok 30% wyzwoleń migawki.
Moje próby są może jeszcze nieporadne, ale obiecuję, że następne podejście będzie lepsze. Tymczasem poniżej zamieszczam fotografię mojego "SUPERPROFESJONALNEGO STUDIA", a po kliknięciu na nią można pooglądać efekty tego szaleństwa.
Zapraszam

Wystawa koni zimnokrwistych w Tucznej
Pięknego sierpniowego dnia kol. Robert Wakulski poinformował mnie, że 11 sierpnia w Tucznej odbędzie się Powiatowa Wystawa Koni Zimnokrwistych.
Ponieważ w Tucznej przez bardzo długi czas mieszkali moi dziadkowie zapowiadał się wyjazd fotograficzno-sentymentalny. Do tego udało mi się namówić na ten wyjazd kolegę Wiesia.
Ponieważ do Tucznej jest ok 35 km wyjechaliśmy ok godz. 10 nie wprawiającej w popłoch nawet sporych śpiochów. Uzbrojeni w odpowiedni zestaw sprzętu foto (teleobiektywy) zaraz po przyjeździe zabraliśmy się do fotografowania. W międzyczasie dołączył do nas Robert.
Piękne konie, piękna pogoda, Duża ilość widzów - czegóż można chcieć więcej? No... Może przydałby się tragarz do sprzętu :)
To co udało się sfotografować można obejrzeć klikając w obrazek poniżej.
Wracając do Białej Podlaskiej wstąpiliśmy na chwilę w okolice kościoła w Ortelu.
Miło spędzony dzień i spora ilość fotografii - oby tak dalej :)

Kotek...
Uwielbiam koty... Gdy tylko pojawił się nowy "sąsiad" chciałem koniecznie zrobić mu kilka zdjęć. Trafienie na przyzwoite światło i moment, gdy zwierzątko nie biega jak poparzone nie jest zadaniem łatwym :)
Pewnego popołudnia chyba się to udało...
Efekt można zobaczyć klikając w baner poniżej.

Motyla sesja...
Też tak macie, że co ładniejsze owady uciekają zanim podniesiecie aparat do oka? Ja w każdym razie tak właśnie mam.
Na szczęście w ogródku pojawił się motyli krzew (Budleja Dawida). To ulubiony krzaczek motyli. Oczywiście tłumu nie było, ale przynajmniej jeden sobie przysiadł na dłuższą chwilę.
Efekty motylej sesji oglądamy klikając w banerek poniżej :)
Zapraszam.

Przypadek...
Tak już ten świat urządzony, że często zdani jesteśmy na przypadek. Nie inaczej było tym razem.
Dostałem informację, że opodal miejsca, gdzie mieszkam, na pobliskiej łące biega przeurocza rodzina sarenek. Natychmiast (żeby nie powiedzieć - w panice) chwyciłem aparat, zapiąłem teleobiektyw, sprawdziłem stan akumulatorów w moim Canonie i niemalże pędem pobiegłem w stronę łąki. Mimo prawie godzinnych poszukiwań na wspomniane sarenki nie natknąłem się...
Wracałem zatem zrezygnowany do domu, z obolałą szyją, bo waga sprzętu w końcu zacna i...
Nad brzegiem rzeki pojawiła się spora ilość latających ważek... "No tak..." pomyślałem niemalże załamany. Obiektyw makro został sobie na biurku w domu. Skoro jednak już tu jestem z tym co mam (Canon 50D + 100-400L) przysiadłem nad brzegiem rzeki i nie bacząc na kąsające niemiłosiernie komary zrobiłem serie ważkowych niby-makro-fotek.
Jak mi to wyszło można obejrzeć klikając w baner poniżej.

W ogrodzie...
Wreszcie trochę ładnej pogody. Tego lata postanowiłem wrócić do tego co lubię fotografować najbardziej. Może dla niektórych to mało ambitny rodzaj fotografii, ale chyba nie zaprzeczycie, że jeden z przyjemniejszych.
Zapraszam do galerii. Wystarczy kliknąć banerek poniżej :)

Bialskie lotnisko - 17 maja 2013 r.
17 maja 2013 r. bialskie lotnisko wypełniło się hukiem silnika odrzutowego, zamontowanego wewnątrz samolotu MIG 15 UTI (SB LIM2) użytkowanego przez Fundację „Legendy Lotnictwa”. Samolot ten został oblatany po zimowym postoju w hangarze przez pilota Sławomira Hetmana.
Fotorelacja zawiera zdjęcia z przygotowania samolotu przez mechaników i samego oblotu. Prezentowany SB LIM2 to jedna z maszyn będących w posiadaniu Fundacji. Więcej można przeczytać na stronie http://www.legendylotnictwa.pl
Głównym celem Fundacji jest wskrzeszenie samolotu PZD P.11. Poniżej cytat z serwisu WWW Fundacji. „Fundacja podjęła się bardzo trudnego zadania - budowy LATAJĄCEJ repliki samolotu, który jest jedną z lotniczych ikon Polski okresu międzywojennego, jest też obok naszego Łosia, ogromną legendą polskiego lotnictwa wojskowego. Zależy nam bardzo na tym, aby zbudowana P.11 była w jak największym stopniu wierna swojemu oryginałowi, dlatego też planujemy do budowy samolotu użyć (w miarę możliwości) oryginalnej dokumentacji oraz tej samej, lub podobnej technologii jak i materiałów podobnych do tych z lat trzydziestych.”

A ja, co prawda pogryziony przez meszki i komary, których na lotnisku były ilości hurtowe, mogłem sobie potestować nowy obiektyw. Jak to wyszło? Wystarczy kliknąć w obrazek poniżej...

Plener Fotoklubu Podlaskiego - Łomazy - 11 maja 2013 r.
Uzupełniania zaległości ciąg dalszy...
W dniach 10-12 maja 2013 r. w Łomazach odbył się plener Fotoklubu Podlaskiego. Obowiązki służbowe nie pozwoliły mi na uczestnictwo w całym plenerze. Udało się jednak w sobotnie popołudnie dołączyć do plenerowiczów i zrobić trochę zdjęć.
Wspaniała pogoda i równie wspaniałe i życzliwe przyjecie w miniskansenie w Lubence zaowocowało sporą ilością ujęć. Aby je zobaczyć wystarczy kliknąć w obrazek poniżej...

Przyjaciele F-H
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 1
Najnowszy użytkownik: Andrzej
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Copyright by Antares © 2011