02.10.2014
Ostatnie artykuły
Plener Fotoklubu Pod...
Autofocus - ustaw po...
Pomiar światła
Balans bieli
Nota o prawach autor...
Nawigacja
Strona główna
Artykuły
Download
FAQ
Forum
Linki
Galeria zdjęć
Szukaj
Nota o prawach autorskich

O mnie...
Sprzęt
Poradnik
Zrób to sam
Testy
Ciekawostki
Publicystyka
Humor

Nawigacja
Artykuły » Zrób to sam » Dyfuzor na lampę błyskową
Dyfuzor na lampę błyskową
Robiąc zdjęcia przy użyciu zewnętrznej lampy błyskowej zapewne często narzekamy na ostre, smoliste cienie za oświetlanymi obiektami. Do tego światło jest bardzo „twarde” – niesprzyjające dobremu obrazowaniu np. twarzy fotografowanych osób. Jedyny sposób na te bolączki to zmiękczyć światło.
Na rynku można przebierać w bardzo bogatej ofercie dyfuzorów. Popularne i bardzo wygodne w użyciu STOFEN’y, mniej wygodne lecz świetnie sprawujące się LIGHTSPHERE oraz cały szereg innych nakładek na lampy to koszt od kilkunastu do nawet kilkuset złotych.
Kilka lat temu stanąłem przed problemem polegającym na wykonaniu zdjęć z lampą błyskową. I w zasadzie nie byłoby problemu gdyby nie fakt, że posiadałem wtedy wyłącznie samą lampę SPEEDLITE 380EX i był to akurat weekend. Na domiar złego w moim mieście nie ma sklepu fotograficznego, posiadającego akcesoria do lamp błyskowych. Kupno dyfuzora nie wchodziło w rachubę... Szybki telefon do bardziej doświadczonego kolegi, a następnie wizyta w jego pracowni zaowocowała tym, że w moich rękach pojawił się niewielki kawałek kalki technicznej używanej w zakładach geodezyjnych (wykonana jest z tworzywa sztucznego). Kilka minut pracy w domu i na mojej lampie pojawił się dyfuzor. Jakie było moje zdziwienie, gdy po kilku testowych zdjęciach okazało się, że ten gadżet wykonany praktycznie bezkosztowo i szybko, działa rewelacyjnie. Pamiętam jedynie pełne politowania spojrzenia fotografów, którzy zaopatrzeni w bardziej markowy sprzęt wymieniali kąśliwe uwagi na temat tego, co miałem zainstalowane na swojej spracowanej 380EX... Po porównaniu uzyskanych efektów politowania było już zdecydowanie mniej...

Do rzeczy więc...

Aby wykonać dyfuzor należy zgromadzić następujące materiały i narzędzia:

  • pasek kalki technicznej ze sztucznego tworzywa (ja dostałem taki od znajomego geodety) o długości ok. 25 cm i szerokości o 2 cm większej niż szerokość posiadanej lampy błyskowej (ja posiadam obecnie Canona SPEEDLITE 430EX II o szerokości 68mm);
  • gumka do włosów o ulubionym kolorze do szybkiego mocowania dyfuzora na lampie (można go przykleić nawet taśmą klejącą, a moja pierwsza wersja była mocowana na... rzepy) bądź zwykła gumka recepturka;
  • nożyczki, linijka, ołówek oraz kilka minut czasu.
Na początek wykonamy rysunek naszego dyfuzora na kalce technicznej. Można też zrobić to na zwykłej kartce papieru, wyciąć z niej kształt dyfuzora, a następnie odrysować go na kalce.
Podstawowe wymiary dyfuzora dostosowane do lampy Canon SPEEDLITE 430EX II przedstawia poniższy rysunek. Wymiary te należy dostosować do posiadanej lampy. Należy tu zaznaczyć, że nawet znaczna pomyłka w wymiarowaniu nie powinna mieć negatywnych skutków w działaniu dyfuzora. Istotne jest aby był on szerszy po ok. 1 cm z każdej strony od czoła lampy.

Po wycięciu dyfuzora mocujemy go do lampy przy pomocy gumki do włosów, taśmy klejącej czy nawet zwykłej gumki recepturki jak na zdjęciu poniżej.

A jak to sprawdza się w praktyce?

Poniższe zdjęcia prezentują efekty uzyskane przy ustawieniu lampy na wprost, 45o w górę oraz 90o w górę.

Lampa bez dyfuzora (0, 45, 90 atopni)

Lampa z dyfuzorem STOFEN (0, 45, 90 stopni)

Lampa z dyfuzorem LIGHTSPHERE (0, 45, 90 stopni)

Lampa z dyfuzorem wykonanym z kalki (0, 45, 90 stopni)

Zwróćmy uwagę, że w przypadku lampy bez dyfuzora cień rozmywa się dopiero po uniesieniu palnika pionowo. W pozostałych przypadkach mamy do czynienia z ostrym cieniem.

Zdjęcia wykonane z dyfuzorami są w zasadzie bardzo podobne. Niezależnie od ustawienia cień jest niemal identyczny (świadczy to o dobrym działaniu tych akcesoriów), a plastyka obrazu jest nieporównywalnie lepsza niż przy zdjęciach z lampą nieuzbrojoną w dyfuzor.

Reasumując: dyfuzor wykonany własnoręcznie w niczym nie ustępuje swoim komercyjnym kolegom. Zważywszy, że koszt jego wykonania jest praktycznie zerowy, warto go wykonać i stosować.

Życzę wiele satysfakcji z wykonanego rozpraszacza światła oraz samych udanych zdjęć.

Andrzej Jędryczkowski

Komentarze
Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Przyjaciele F-H
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
Gości online: 1

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 1
Najnowszy użytkownik: Andrzej
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Brak wiadomości. Może czas dodać własną?
Copyright by Antares © 2011